wtorek XIII tygodnia w ciągu roku – trzęsienie morza

Mt 8,23-27
Przekład: 

23 I kiedy wstąpił do łodzi, dołączyli do Jego drogi uczniowie Jego.

24 I oto trzęsienie wielkie stało się w morzu, tak że łódź zakrywana była pod falami, On zaś spał.

25 I podszedłszy, zbudzili Go, mówiąc:

„Panie, wybaw, gubimy się!”

26 I mówi im:

„Dlaczego tchórzami jesteście, niedowiarkowie?”

Następnie, powstawszy, przykazał wichrom i morzu. I stała się cisza wielka.

27 Ludzie zaś zadziwili się, mówiąc:

„Skądże On jest, że i wichry, i morze posłuch Mu dają”?

Uwagi: 

Dzisiejsze wydarzenie zostało już przełożone i skomentowane w redakcji Ewangelii Markowej.

24 „Trzęsienie” (seismos) – wyraz ten, zarówno w grece klasycznej jak i w NT, oznacza zazwyczaj trzęsienie ziemi – por. polskie słowo „sejsmiczny”. Łączy on to miejsce z trzęsieniem ziemi przy zmartwychwstaniu Pańskim (Mt 27,54; 28, 2), a także przy końcu świata (Mt 24,7; Mk 13,8; Ap 16,18).

„Spał” (ekatheuden) – mówi się tak również o zmarłych, których Jezus wskrzesza – por. Mt 9,24; Ef 5,14; zob. też 1Tes 5,10!

25 „Zbudzili” (egeiran) – również „podnieśli”. Czasownik ten oznacza także wskrzeszenie z martwych i zmartwychwstanie, a obok czasownika „spać” (katheudo) pojawia się on także w opisie wskrzeszenia córki przełożonego synagogi, w następnym rozdziale (Mt 9,24-25).

„Gubimy się” (apollymetha) – również „jesteśmy unicestwiani”. Formę tę można przełożyć zarówno polską stroną zwrotną jak i bierną.

26 „Tchórzami” (deiloi) – zob. komentarz do Mk 4,40.

„Cisza wielka (galene megale) – zob. komentarz do Mk 4,39 – tam wyraz galene został przełożony polskim wyrazem „spokój”.

„Powstawszy” (egertheis) – również „podniesiony” albo „podniósłszy się”; jest to imiesłów od tego samego czasownika egeiro, który występuje w omówionym wyżej wersecie 25. Powtórne użycie tego czasownika zdaje się wskazywać na to, że sen Jezusa jest rzeczywistym obrazem Jego śmierci, a nie tylko jej parodią, odmalowaną oczami przerażonych, zagubionych uczniów.

27 „Posłuch Mu dają” – zob. komentarz do Mk 4,41.